Jeżeli masz fotowoltaikę, prawdopodobnie nie raz sprawdzałeś w aplikacji, ile energii wyprodukowała Twoja instalacja. 5 kWh. 20 kWh. A może nawet 50 kWh w słoneczny dzień. I to jest dobra wiadomość. Ale z punktu widzenia Twoich rachunków dużo ważniejsze jest inne pytanie: Co dzieje się z tą energią później? Bo coraz częściej nie wygrywa ten, kto produkuje najwięcej energii. Wygrywa ten, kto potrafi ją najlepiej wykorzystać.
Jeszcze kilka lat temu głównym celem było wyprodukowanie jak największej ilości energii z własnej instalacji. Dziś sytuacja wygląda nieco inaczej. Sama produkcja energii nadal jest ważna, ale coraz większe znaczenie ma to, co dzieje się z nią później.
Czy wykorzystujesz ją u siebie?
Czy trafia do pompy ciepła?
Czy ogrzewa wodę użytkową?
Czy ładuje magazyn energii?
Czy chłodzi dom klimatyzacją?
Czy zasila samochód elektryczny?
A może większość energii trafia do sieci?
To właśnie odpowiedzi na te pytania coraz częściej decydują o wysokości rachunków za energię.
Zacznijmy od uczciwego postawienia sprawy.
Nie na wszystko mamy wpływ.
Nie mamy wpływu na pogodę.
Nie mamy wpływu na długość dnia zimą.
Nie mamy wpływu na zachmurzenie.
Nie mamy wpływu na ceny energii na giełdzie.
Nie mamy wpływu na decyzje ustawodawców i sprzedawców energii.
W ostatnich latach właściciele fotowoltaiki przekonali się o tym bardzo wyraźnie. Zmieniały się zasady rozliczeń prosumentów. Pojawił się net-billing. Zmieniały się sposoby wyceny energii oddawanej do sieci. Najpierw funkcjonowały rozliczenia miesięczne RCEm, później pojawiła się możliwość przejścia na rozliczenia godzinowe RCE. Zmieniały się również sposoby i terminy rozliczeń stosowane przez sprzedawców energii. I prawdopodobnie podobne zmiany będą pojawiać się również w przyszłości.
Czy oznacza to, że właściciel domu jest bezradny? Wręcz przeciwnie. To właśnie dlatego coraz większego znaczenia nabiera to, na co realnie mamy wpływ.
Autokonsumpcja to nic innego jak energia wyprodukowana przez fotowoltaikę, którą wykorzystujesz bezpośrednio u siebie. Nie oddajesz jej do sieci. Nie odkupujesz jej później. Zużywasz ją od razu.
I właśnie tutaj kryje się jedna z największych możliwości obniżania rachunków. Bo każda kilowatogodzina wykorzystana bezpośrednio w domu jest zazwyczaj bardziej wartościowa niż ta, którą najpierw oddasz do sieci, a później kupisz z powrotem. Dlatego coraz częściej nie pytamy: „Ile produkuje Twoja fotowoltaika?”
Tylko: „Ile energii z tej produkcji wykorzystujesz dla siebie?”
Bardzo często spotykamy sytuację, w której instalacja działa poprawnie, ale właściciel domu nie wykorzystuje jej pełnego potencjału. Dlaczego? Bo energia produkowana jest głównie w ciągu dnia. A największe zużycie energii występuje rano i wieczorem.
W praktyce wygląda to często tak: W południe fotowoltaika produkuje energię. Dom jest pusty. Nadwyżka trafia do sieci. Wieczorem mieszkańcy wracają do domu i korzystają z energii pobieranej z sieci. Fotowoltaika pracuje. Ale niekoniecznie pracuje maksymalnie na korzyść właściciela.
Nie zawsze trzeba zaczynać od nowych urządzeń. Czasami wystarczy zmiana kilku nawyków. Jeżeli masz taką możliwość:
✅ uruchamiaj pralkę w ciągu dnia,
✅ uruchamiaj zmywarkę w ciągu dnia,
✅ podgrzewaj wodę użytkową w godzinach największej produkcji,
✅ korzystaj z energochłonnych urządzeń wtedy, gdy świeci słońce.
To niewielkie zmiany, ale często pozwalają zauważalnie zwiększyć wykorzystanie własnej energii.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów zwiększania autokonsumpcji jest pompa ciepła. Energia wyprodukowana przez fotowoltaikę może zostać wykorzystana do:
Zamiast oddawać energię do sieci, wykorzystujesz ją do obniżania kosztów ogrzewania. To właśnie dlatego tak wiele nowoczesnych domów łączy dziś fotowoltaikę z pompą ciepła.
Większość osób patrzy na klimatyzację wyłącznie przez pryzmat komfortu. Tymczasem dobrze wykorzystana klimatyzacja może również zwiększać autokonsumpcję.
Jeżeli dom produkuje dużo energii w słoneczny dzień, warto wykorzystać ją do wcześniejszego schłodzenia budynku. Dzięki temu wieczorem dom pozostaje przyjemnie chłodny, a klimatyzacja nie musi pracować tak intensywnie po zachodzie słońca. To kolejny przykład wykorzystania energii wtedy, gdy jest ona dostępna.
Największym problemem fotowoltaiki jest różnica pomiędzy momentem produkcji a momentem zużycia energii. Magazyn energii pozwala ten problem ograniczyć. Jego zadanie jest proste. Przechować energię wtedy, gdy jest jej nadmiar. Oddać ją wtedy, gdy jest potrzebna. Wieczorem. W nocy. Podczas większego zapotrzebowania. Dzięki temu zwiększa się autokonsumpcja, a ilość energii kupowanej z sieci maleje.
Coraz częściej nie liczy się wyłącznie ilość wyprodukowanej energii. Coraz częściej liczy się sposób jej wykorzystania. Nowoczesne systemy zarządzania energią potrafią decydować:
To właśnie tutaj zaczynają pojawiać się oszczędności, których nie widać na pierwszy rzut oka. Bo energia może być nie tylko produkowana. Może być również świadomie zarządzana.
Jeszcze kilka lat temu sukcesem było wyprodukowanie energii. Dziś sukcesem jest jej świadome wykorzystanie.
Fotowoltaika.
Pompa ciepła.
Magazyn energii.
Klimatyzacja.
Samochód elektryczny.
System zarządzania energią.
Każdy z tych elementów może działać osobno. Ale największe korzyści pojawiają się jednak wtedy, gdy zaczynają ze sobą współpracować.
Nie masz wpływu na pogodę. Nie masz wpływu na ceny energii. Nie masz wpływu na przepisy. Nie masz wpływu na decyzje sprzedawców energii. Ale masz ogromny wpływ na to, jak wykorzystujesz energię, którą już produkujesz.
To od Ciebie zależy:
I właśnie tutaj kryje się największy potencjał oszczędności. Bo przyszłość nie należy do domów, które produkują najwięcej energii. Przyszłość należy do domów, które potrafią nią najlepiej zarządzać.
Jeżeli zastanawiasz się, jak zwiększyć autokonsumpcję i obniżyć rachunki za energię, skontaktuj się z nami. Przyjrzymy się Twojej instalacji, sposobowi zużycia energii i pokażemy rozwiązania, które mają sens właśnie w Twoim domu.
Bo rozsądne gospodarowanie energią zaczyna się od zrozumienia, jak naprawdę działa Twój dom.
DOMY Z POMPĄ
autor: Milena Legacka