Coraz więcej właścicieli domów dostrzega oszczędności, jakie mogą przynieść dobrze dobrane pompy ciepła. Widzą niższe rachunki u znajomych, czytają o możliwościach współpracy z fotowoltaiką i zastanawiają się, czy podobne rozwiązanie sprawdziłoby się również u nich.
Jednocześnie wielu z nich stoi przed pewnym dylematem.
W kotłowni pracuje przecież całkiem dobry, często kilkuletni kocioł gazowy, pelletowy lub olejowy. Kocioł, który nadal działa bez zarzutu i na który kilka lat temu wydali niemałe pieniądze.
Jedni twierdzą, że pompa ciepła to najlepsze źródło ogrzewania, jakie można dziś zamontować. Inni przekonują, że nigdy się nie opłaci.
Jak zwykle prawda leży gdzieś pośrodku. W dużej mierze zależy ona od konkretnego budynku, sposobu jego użytkowania i oczekiwań właściciela.
Nasze stanowisko od lat pozostaje niezmienne. Zła opinia o pompach ciepła nie wynika z samej technologii. W wielu przypadkach była efektem źle dobranych urządzeń, montowanych bez dokładnej analizy budynku i potrzeb mieszkańców. Do tego dochodził brak rzetelnej edukacji klientów, obietnice składane przez nieuczciwych handlowców oraz błędy montażowe.
Dlatego zamiast pytać, czy pompa ciepła jest dobra lub zła, warto zadać inne pytanie:
Czy została właściwie dobrana do konkretnego domu i konkretnej rodziny?
A czasami okazuje się, że najlepszym rozwiązaniem nie jest całkowita wymiana źródła ciepła, lecz połączenie sprawdzonego kotła z nowoczesną pompą ciepła w jeden dobrze przemyślany system hybrydowy.
I szczerze mówiąc – trudno się temu dziwić. Wyobraźmy sobie sytuację: Kilka lat temu ktoś zainwestował kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych w nowoczesny kocioł pelletowy, gazowy lub olejowy. Kocioł działa bez zarzutu, jest regularnie serwisowany i ma przed sobą jeszcze wiele lat pracy.
Dzisiaj właściciel widzi, że pompa ciepła mogłaby obniżyć jego rachunki i dobrze współpracować z fotowoltaiką. Tylko co zrobić z istniejącym kotłem? Sprzedać? Najczęściej nie ma to większego sensu. Rynek wtórny takich urządzeń jest ograniczony. Nawet kilkuletni, sprawny kocioł zwykle nie osiąga ceny, która pozwoliłaby odzyskać znaczącą część wcześniejszej inwestycji.
I właśnie tutaj zaczyna się miejsce dla rozwiązań hybrydowych. Bo skoro masz dobry kocioł, to dlaczego by go nie wykorzystać?
To zdanie słyszymy coraz częściej od właścicieli kotłów. Kilka lat temu ich decyzja była rozsądna. Dziś jednak ceny paliw wyglądają inaczej, coraz więcej osób posiada fotowoltaikę, a możliwości zarządzania energią w domu są znacznie większe niż jeszcze kilka lat temu.
Wielu inwestorów mówi wprost: „Gdybym podejmował decyzję dzisiaj, prawdopodobnie wybrałbym pompę ciepła.”
Problem polega na tym, że nie chcą po raz drugi popełnić kosztownego błędu finansowego. Bo z ich punktu widzenia sytuacja wygląda tak: Mam dobry kocioł. Nie odzyskam pieniędzy, które na niego wydałem. A zakup dobrej pompy ciepła, która samodzielnie ogrzeje cały budynek, to kolejny duży wydatek.
I właśnie tutaj układ hybrydowy pokazuje swoją największą przewagę!
Większość osób zakłada, że musi podjąć decyzję: albo zostawiam kocioł, albo montuję pompę ciepła.
Tymczasem bardzo często najlepszym rozwiązaniem jest połączenie obu urządzeń w jeden system. Pompa ciepła przejmuje większość codziennej pracy i odpowiada za ogrzewanie domu oraz przygotowanie ciepłej wody użytkowej. Istniejący kocioł pozostaje w instalacji i wspiera ją wtedy, gdy jest to uzasadnione ekonomicznie lub technicznie. Całość jest tak zaprogramowana, aby w danym momencie pracowało źródło ciepła, które zapewni najkorzystniejsze koszty ogrzewania.
Nie chodzi o to, żeby urządzenia ze sobą konkurowały. Chodzi o to, żeby współpracowały.
Ponieważ nie zawsze potrzebujemy pompy ciepła, która samodzielnie pokryje 100% zapotrzebowania budynku podczas największych mrozów. Jeżeli w kotłowni pozostaje sprawny kocioł, może on pełnić rolę źródła wspomagającego. W praktyce oznacza to, że często możemy zastosować pompę ciepła o mniejszej mocy bądź pompę niższej klasy. A to oznacza zazwyczaj niższy koszt inwestycji.
Przez zdecydowaną większość sezonu grzewczego pracuje pompa ciepła. Jeżeli pojawią się wyjątkowo niskie temperatury lub sytuacja, w której bardziej opłacalne będzie uruchomienie kotła, instalacja automatycznie wykorzysta drugie źródło ciepła.
To rozwiązanie pozwala ograniczyć koszty inwestycji, zachować istniejący kocioł i jednocześnie korzystać z oszczędności, jakie daje pompa ciepła.
Jest jeszcze jeden argument, którego nie pokazują żadne kalkulatory.
Poczucie bezpieczeństwa. Wielu klientów po prostu lubi mieć alternatywę. Lubią wiedzieć, że oprócz pompy ciepła w kotłowni znajduje się jeszcze drugie źródło ogrzewania. Nie dlatego, że nie wierzą w pompę ciepła. Po prostu chcą mieć plan B. Na wypadek awarii. Na wypadek wyjątkowo mroźnej zimy. Na wypadek zmian cen energii lub paliw. I nie ma w tym nic złego.
Dom ma przede wszystkim zapewniać komfort i bezpieczeństwo.
Szczególnie ciekawie robi się wtedy, gdy budynek posiada instalację fotowoltaiczną. Pompa ciepła pozwala wykorzystać energię wyprodukowaną na własnym dachu do ogrzewania domu i przygotowania ciepłej wody użytkowej.
Dzięki temu zwiększamy wykorzystanie własnej energii, ograniczamy ilość energii oddawanej do sieci i poprawiamy opłacalność całej instalacji fotowoltaicznej. A przy dodatkowym posiadaniu magazynu energii, koszty ogrzewania można praktycznie zredukować do 0.
Dla wielu właścicieli domów to właśnie połączenie fotowoltaiki, pompy ciepła i istniejącego kotła okazuje się najbardziej rozsądnym kompromisem pomiędzy kosztami inwestycji, oszczędnościami i bezpieczeństwem.
Musimy jednak powiedzieć o jednej bardzo ważnej rzeczy. Układy hybrydowe należą do najbardziej wymagających instalacji spotykanych w domach jednorodzinnych.
Tutaj nie wystarczy podłączyć urządzeń według schematu z instrukcji. Trzeba dobrze rozumieć pracę pompy ciepła. Trzeba rozumieć działanie istniejącego kotła. Trzeba odpowiednio dobrać hydraulikę, automatykę i sposób sterowania całym systemem.
To właśnie dlatego takie instalacje wymagają jeszcze większej wiedzy, doświadczenia i dokładności niż standardowy montaż pompy ciepła. Dobrze wykonany układ hybrydowy może przez wiele lat pracować ekonomicznie i bezproblemowo. Źle zaprojektowany będzie generował niepotrzebne koszty i rozczarowanie.
Po latach pracy w branży jesteśmy przekonani o jednej rzeczy. Nie istnieje jedno źródło ciepła, które będzie najlepsze dla wszystkich. Jest natomiast rozwiązanie, które będzie najbardziej rozsądne dla konkretnego domu, konkretnej rodziny i konkretnego budżetu.
Czasami będzie to sama pompa ciepła. Czasami pozostawienie istniejącego kotła. A czasami właśnie dobrze zaprojektowany układ hybrydowy.
Jeżeli temat Cię zainteresował, skontaktuj się z nami. Przyjrzymy się Twojej obecnej instalacji, porozmawiamy o kosztach ogrzewania, szukaniu oszczędności i planach na przyszłość.
Być może najlepszym rozwiązaniem będzie pompa ciepła. Być może układ hybrydowy. A być może okaże się, że znajdą się jeszcze inne rozwiązania.
Naszym celem nie jest sprzedaż konkretnego urządzenia. Naszym celem jest pomóc Ci rozsądnie gospodarować energią w domu i znaleźć rozwiązanie, które faktycznie będzie miało sens w Twoim przypadku.
autor: Milena Legacka